Dlaczego oferty agencji wyglądają tak podobnie?

Twórca, który wybiera agencję, zwykle porównuje kilka ofert. Każda obiecuje dostęp do marek i negocjowanie stawek, do tego obsługę kampanii. To wszystko ma wartość, ale konkurencja oferuje to samo, a twórca nie widzi od środka, kto negocjuje lepiej.

Porównuje więc to, co widać, czyli nazwy marek w portfolio i wysokość prowizji. W takim porównaniu wygrywa agencja z większymi klientami albo z niższą stawką, a mniejszej zostaje konkurowanie ceną. Ile razy w tym roku straciłeś twórcę przez punkt procentowy prowizji?

Obsługa produktów dodaje do oferty coś, czego nie da się porównać jedną liczbą. To umiejętność zbudowania z twórcą produktu, który sprzedaje się pod jego nazwiskiem. Nie jest to kolejna pozycja w cenniku, tylko kompetencja, którą pokazujesz na przykładach. Różnicę najlepiej widać, gdy postawisz obie oferty obok siebie.

ObszarOferta tylko z kampaniamiOferta z produktami twórców
O czym rozmawiasz z twórcąIle współprac mu zapewnisz i na jakich warunkachCo twórca chce mieć za kilka lat poza kolejnymi kampaniami
O czym rozmawiasz ze sponsoremZasięg i dopasowanie twórcy do markiSpołeczności, które kupują, i formaty dłuższe niż jedna publikacja
Co agencja wie o społecznościZasięgi, zaangażowanie, komentarzeCo kupuje, w jakiej cenie, w którym miesiącu i po której publikacji
Rytm relacji z twórcąKolejne briefy, a między nimi ciszaPremiera, dodruk albo nowa edycja, wyniki, decyzja o kolejnym produkcie
RyzykoSłaba kampania kończy się trudną rozmową ze sponsoremNieudana sprzedaż wychodzi do społeczności twórcy

Co zmienia się w rozmowie z twórcą, którego chcesz pozyskać?

Pierwsza rozmowa z twórcą zwykle dotyczy tego, ile współprac agencja mu zapewni i na jakich warunkach. Jeśli obsługujesz produkty, możesz zapytać, co twórca chciałby mieć za kilka lat poza kolejnymi kampaniami. Może to być książka z jego metodą wydana w modelu self-publishing, kurs, linia ubrań albo podcast z płatnymi odcinkami.

Rozmowa przestaje wtedy dotyczyć wyłącznie kalendarza publikacji. Zaczyna dotyczyć rzeczy, które zostaną z twórcą na dłużej, a w takiej rozmowie twórca widzi w agencji kogoś więcej niż pośrednika od briefów.

Twórcy coraz częściej znają liczby, które za tym stoją. W raporcie „Ekonomia Twórców 2026” (ankieta wśród 803 twórców, luty 2026) próg 10 tys. zł miesięcznie przekracza 21% twórców opartych na współpracach z markami, 45% opartych na własnych produktach i 46% łączących oba źródła. Agencja, która oferuje tylko kampanie, obsługuje więc jedną z tych dróg. Agencja z produktami w ofercie może towarzyszyć twórcy w obu. W tym samym badaniu 31% twórców wskazało własne produkty cyfrowe jako priorytet na najbliższy rok, o 16 punktów procentowych więcej niż rok wcześniej.

Jeśli twórca po spotkaniu chce zrozumieć sprzedaż od swojej strony, wyślij mu link do Akademii Twórcy Internetowego. A jak rozmawiać z kimś, kto podchodzi do własnego produktu z dystansem, opisuję w tekście o tym, jak zaproponować twórcy własny produkt, żeby go nie odrzucił.

Co zmienia się w relacji z twórcami, których już prowadzisz?

Pierwsza zmiana dotyczy rytmu. Przy kampaniach relacja agencji z twórcą składa się z kolejnych briefów, a między nimi niewiele jest do omówienia. Produkt to zmienia, bo jest premiera, potem dodruk albo nowa edycja, wyniki do przejrzenia i decyzja o kolejnym produkcie. Powód do rozmowy masz także wtedy, gdy żadna kampania nie trwa.

Druga zmiana dotyczy wiedzy o odbiorcach. Kampania pokazuje Ci zasięgi, zaangażowanie i komentarze. Sprzedaż pokazuje, co społeczność kupuje, czyli który produkt, w jakiej cenie, w którym miesiącu i po której publikacji. Ta wiedza przydaje się przy każdej następnej decyzji, także przy doborze kolejnej kampanii.

Trzecia zmiana dotyczy tego, jak twórca ocenia Twoją pracę. Z kampanii pamięta stawkę, którą wynegocjowałeś. Produkt zostawia mu projekt, który przygotowaliście razem, i jego wynik. W mojej ocenie to mocniejszy powód, żeby zostać z agencją, niż kolejna dobrze wynegocjowana stawka.

Sponsor kupuje dziś u Ciebie zasięg i dopasowanie twórcy do marki. Gdy twórcy z Twojego portfolio sprzedają własne produkty, możesz pokazać sponsorowi coś więcej, czyli dowód, że ich społeczności kupują. Liczy się to zwłaszcza wtedy, gdy marka wybiera twórcę do kampanii nastawionej na sprzedaż.

Dane ze sprzedaży pomagają też w doborze. Załóżmy, że społeczność twórcy kupuje książki i planery, a po gadżety nie sięga. Wtedy łatwiej wskazać marki, z którymi kampania ma sens, i odrzucić te, które nie pasują. Takie informacje udostępniaj sponsorowi w formie zbiorczej i po uzgodnieniu z twórcą.

Do tego dochodzą formaty, których agencja bez produktów twórców nie zaproponuje:

  • wspólny produkt twórcy i marki,
  • limitowana edycja przygotowana na premierę albo sezon,
  • zestaw, w którym produkt marki trafia do paczki razem z produktem twórcy,
  • oferta dla społeczności twórcy w jego własnym sklepie.

Takie projekty trwają dłużej niż jedna publikacja i wymagają kogoś, kto zna obie strony. Tę rolę może wziąć Twoja agencja.

Jak mówić o tym w ofercie agencji?

Zdanie „zajmujemy się też e-commerce” niczego nie wyróżnia, bo nie mówi twórcy ani sponsorowi, co z niego wynika. Lepiej działają konkrety. Pierwszym jest projekt twórcy z Twojego portfolio opisany wprost, czyli jaki produkt, dla jakiej społeczności i co agencja w nim zrobiła.

Drugim jest podział ról między agencję, twórcę i partnera operacyjnego. Twórca chce wiedzieć, ile pracy spadnie na niego. Pokaż mu to w jednej tabeli, podobnej do tej z tekstu o tym, jak dodać commerce do oferty bez zatrudniania nowych ludzi. Trzecim jest jasna informacja, jak agencja zarabia na produkcie. Twórca i tak o to zapyta, więc lepiej, żeby odpowiedź była w ofercie.

Sponsorowi opisz formaty współpracy produktowej, które już przeprowadziłeś albo możesz przygotować. Ważne! Jeśli nie masz jeszcze żadnego projektu, nie opisuj go tak, jakby istniał. Pierwszy produkt jednego twórcy stanie się przykładem, na którym oprzesz kolejne rozmowy.

Kiedy ten wyróżnik obraca się przeciwko agencji?

Kampania, która wypadła słabo, kończy się trudną rozmową ze sponsorem. Nieudana sprzedaż wychodzi do społeczności. Paczki docierają z opóźnieniem, klienci nie dostają odpowiedzi, a w komentarzach pod publikacjami twórcy pojawiają się pytania o zamówienia. Twórca widzi to pierwszy... i dobrze pamięta, kto zaproponował mu ten projekt.

Agencja, która mówiła o produktach jako o swoim wyróżniku, traci wtedy więcej niż agencja, która ich w ogóle nie oferowała. Dlatego uważam, że część operacyjna należy do pozycji agencji, nawet jeśli robi ją partner. Społeczność ocenia cały projekt po tym, czy paczka przyszła na czas i czy ktoś odpowiedział na pytanie o zwrot.

Wybierając partnera do magazynowania, pakowania i wysyłki, czyli do fulfillmentu, sprawdzaj więc coś więcej niż cenę. Zapytaj, jak partner radzi sobie z premierami, kiedy w krótkim czasie spływa dużo zamówień, i kto odpowiada klientom. W Imker zamówienia złożone do 11:00 wychodzą tego samego dnia, a pytania klientów, zwroty i reklamacje może przejąć nasza obsługa klienta. Na większość wiadomości reaguje w ciągu godziny.

Dobra, na ten tydzień proponuję Ci prosty przegląd. Otwórz materiały, którymi przedstawiasz agencję twórcom i sponsorom, czyli stronę, prezentację i ostatnią ofertę wysłaną mailem. Sprawdź, czy jest tam choć jedno zdanie o tym, co budujesz z twórcą poza kampaniami. Jeśli nie ma, dopisz je i obok wpisz projekt, który na nie odpowiada, a jeśli takiego projektu jeszcze nie masz, wskaż twórcę, z którym go zrobisz. Za kilka miesięcy to on będzie pierwszym przykładem w Twojej ofercie.

Najczęstsze pytania

Jak agencja influencer marketingu może wyróżnić się na tle konkurencji?
Oferty oparte wyłącznie na kampaniach są do siebie podobne, więc twórca porównuje głównie portfel marek i wysokość prowizji. Agencja, która obsługuje też produkty twórców, pokazuje kompetencję, której nie da się porównać jedną liczbą, czyli umiejętność zbudowania produktu sprzedającego się pod nazwiskiem twórcy. Najlepiej pokazać ją na konkretnym projekcie z własnego portfolio.
Czy obsługa produktów twórców pomaga agencji pozyskać nowych twórców?
Tak, bo zmienia temat pierwszej rozmowy. Zamiast liczby współprac rozmawiasz o tym, co twórca chce zbudować poza kampaniami, na przykład o książce, kursie albo linii ubrań. Według raportu Ekonomia Twórców 2026 próg 10 tys. zł miesięcznie przekracza 21% twórców opartych na współpracach i 46% łączących współprace z własnymi produktami.
Jak pokazać sponsorowi, że społeczność twórcy kupuje?
Najmocniejszym dowodem jest sprzedaż własnych produktów twórcy, bo pokazuje, co społeczność kupuje, w jakiej cenie i po której publikacji. Takie dane udostępnia się sponsorowi w formie zbiorczej i po uzgodnieniu z twórcą. Pomagają też dobrać marki, z którymi kampania ma sens.
Co napisać w ofercie agencji o sprzedaży produktów twórców?
Zamiast ogólnego zdania o e-commerce opisz konkretny projekt twórcy, podział ról między agencję, twórcę i partnera operacyjnego oraz to, jak agencja zarabia na produkcie. Dla sponsora dodaj formaty współpracy produktowej, które już przeprowadziłeś albo możesz przygotować. Jeśli nie masz jeszcze żadnego projektu, nie opisuj go tak, jakby istniał.
Jakie ryzyko ponosi agencja, która sprzedaje produkty twórców?
Głównie ryzyko wizerunkowe. Spóźnione paczki i pytania klientów bez odpowiedzi trafiają do komentarzy u twórcy, a twórca pamięta, kto zaproponował mu projekt. Dlatego przy wyborze partnera do fulfillmentu trzeba sprawdzić, jak radzi sobie z premierami i kto odpowiada klientom.
Krzysztof Bartnik

Krzysztof Bartnik

Prezes zarządu Imker Sp. z o.o. Od 2015 roku Imker wydaje i sprzedaje produkty twórców: książki, kursy, ebooki, audiobooki, społeczności i merch. 546+ twórców i marek, 1 mln paczek wysłanych w 2025 roku i 331 tys. zamówień na produkty cyfrowe. Imker co roku publikuje raport „Ekonomia Twórców” o tym, jak zarabiają polscy twórcy internetowi.