Gdzie jest sufit przychodu z kampanii?

Zacznijmy od prostego rachunku. Przychód agencji z kampanii to w uproszczeniu liczba kampanii razy stawka razy Twoja prowizja. Każdy z tych czynników ma swoją granicę, a w pewnym momencie dociskasz wszystkie naraz.

Liczba kampanii zależy od kalendarza twórcy. Da się go zapełnić, ale od pewnego momentu każda kolejna integracja obniża skuteczność poprzednich, bo odbiorcy widzą twórcę, który bierze wszystko, i przestają traktować jego rekomendacje poważnie.

Stawki z kolei negocjujesz z budżetem marki, a nie z wartością twórcy. Gdy branża tnie wydatki, Twoja prowizja spada razem z nimi, choć twórca ma tę samą publiczność co miesiąc temu. Trochę to niesprawiedliwe, prawda?

Jest jeszcze czas. Każda kampania zaczyna się od zera, czyli od briefu, negocjacji, akceptacji i raportu. Za miesiąc robisz to samo od początku, a z poprzedniej kampanii nie zostaje Ci nic, co zarabia dalej.

Czym przychód z produktu różni się od prowizji z kampanii?

Proponuję spojrzeć na tę różnicę oczami agencji.

Dla agencjiProwizja od kampaniiUdział w produkcie twórcy
Kto decyduje o budżecieMarkaTwórca i agencja
Kiedy płaciRaz, po kampaniiPrzy każdej sprzedaży, także po premierze
Co zostaje po zakończeniuRaport i case studyProdukt w sklepie i lista kupujących
Zależność od czasu twórcyKażda kampania wymaga jego udziałuDuży wysiłek raz, potem sprzedaż bez nowego nagrania
RyzykoNiskie, kwota z umowyWyższe, zależy od sprzedaży

Ostatni wiersz dopisuję celowo, bo w większości tekstów o „dywersyfikacji” go brakuje. Kampania daje pewną kwotę, a produkt daje więcej możliwości i więcej ryzyka. Dlatego u nas w Imker każdy produkt zaczyna się od testu popytu, a nie od dużego nakładu.

Co mówią dane o twórcach, którzy łączą oba źródła?

W raporcie „Ekonomia Twórców 2026” (ankieta z lutego 2026, 803 osoby) próg 10 tys. zł miesięcznie przekracza 21% twórców opartych na współpracach z markami, 45% opartych na własnych produktach i 46% łączących jedno z drugim. To korelacja z ankiety, więc nie obiecuję Ci, że każdy twórca podwoi zarobki po wydaniu ebooka. Dobrze jednak pokazuje, gdzie najczęściej są wyższe przychody.

Starsze edycje raportu mówią to samo. W badaniu z 2024 roku co trzeci twórca zarabiający na własnych produktach przekraczał 10 tys. zł miesięcznie, a wśród zarabiających na współpracach z markami tylko 11%. Wynik powtarza się w kolejnych edycjach, więc trudno go zrzucić na jedną nietypową próbę.

Dla agencji najciekawsza jest trzecia grupa. Twórca łączący oba źródła nie odchodzi od marek, więc Twoja dotychczasowa praca dalej ma sens, a do niej dochodzi drugi strumień, w którym możesz mieć udział.

Jak agencja może rozliczać się z produktu twórcy?

Nie ma jednej stawki rynkowej, którą mógłbym Ci tu podać, i szczerze mówiąc nie wierzyłbym nikomu, kto podaje ją bez znajomości projektu. Są za to trzy modele, które spotykamy najczęściej. Każdy ustala się w umowie z twórcą przed startem, a nie po pierwszych wynikach.

ModelJak liczyszPlusNa co uważać
Udział w przychodzieProcent od każdej sprzedażyProsty do policzenia i sprawdzeniaAgencja zarabia nawet wtedy, gdy produkt przynosi stratę, co bywa źródłem napięć
Udział w zyskuProcent od wyniku po kosztach produkcji i sprzedażyInteresy agencji i twórcy są wspólneTrzeba ustalić, które koszty się liczą, i mieć do nich wgląd
Wynagrodzenie za prowadzenieStała kwota za koordynację projektuPewny przychód niezależnie od sprzedażyBrak udziału w sukcesie, przy dużej premierze tracisz najwięcej

W praktyce często wychodzi hybryda, czyli niewielka stała kwota na pokrycie pracy przy starcie plus udział w przychodzie albo zysku. W mojej ocenie udział w zysku jest najzdrowszy, pod warunkiem że raporty sprzedaży i kosztów są dostępne dla obu stron bez proszenia.

Co wpisać do umowy z twórcą przed startem?

Po pierwsze, model rozliczenia i to, od jakiej kwoty liczysz udział. Przy udziale w zysku dopisz listę kosztów, które pomniejszają wynik, bo spór o jedną fakturę za druk potrafi zepsuć dobrą współpracę. Po drugie, okres udziału, czyli czy obejmuje tylko pierwszą edycję, czy całą sprzedaż produktu, dopóki trwa współpraca z agencją.

Po trzecie, prawa do produktu. Książka i kurs zostają przy twórcy, bo to jego wiedza i jego nazwisko, a agencja ma udział w sprzedaży, a nie w treści. Jasny zapis na starcie oszczędza wielu nerwów, gdyby drogi agencji i twórcy kiedyś się rozeszły.

Za jaką pracę agencja bierze udział?

Udział w produkcie trzeba czymś uzasadnić, bo twórca szybko zauważy, jeśli agencja tylko dopisała się do jego przychodu. Rola agencji w takim projekcie wygląda inaczej niż przy kampanii.

Robi agencja

  • Wskazuje twórcę i produkt z największym potencjałem
  • Przygotowuje propozycję i harmonogram
  • Pilnuje, żeby kampanie nie kolidowały z premierą
  • Czyta raporty i decyduje o kolejnym kroku

Nie musi robić agencja

  • Pakowanie, wysyłka i zwroty
  • Obsługa pytań kupujących
  • Sklep, płatności i faktury

Prawa kolumna to zaplecze, które da się oddać partnerowi. Samodzielna obsługa powyżej 500 zamówień miesięcznie wymaga 2-3 osób i kosztuje 15-25 tys. zł miesięcznie, o czym więcej w tekście o skalowaniu sprzedaży samemu albo z partnerem. Agencja, która zatrudnia magazyniera dla jednego twórcy, zwykle przejada cały swój udział.

Od którego twórcy zacząć?

Od tego, który ma najwyraźniejszy sygnał popytu, a nie największy zasięg. Szukaj pytań o „jak to zrobić” w komentarzach, kodów rabatowych z kampanii, które schodziły lepiej niż u innych, i własnej listy mailowej. Jak przejrzeć portfel pod tym kątem, opisaliśmy w tekście o niewykorzystanym potencjale portfolio.

Sprawdź też, czy twórca w ogóle chce. Raport „Ekonomia Twórców 2026” pokazuje, że 31% twórców wskazuje własne produkty cyfrowe jako priorytet na najbliższy rok, o 16 punktów procentowych więcej niż rok wcześniej. Spora część Twojego portfela mogła już o tym myśleć, tylko nikt nie zapytał. Krótka rozmowa przy okazji podsumowania kwartału często mówi więcej niż tygodnie analizowania statystyk konta.

Jeden pilotaż wystarczy, żeby sprawdzić model rozliczenia w praktyce. Przy drugim twórcy umowa i podział ról są już gotowe, więc start idzie dużo szybciej. Z kim z Twojego portfela porozmawiasz jako pierwszym?

Najczęstsze pytania

Jak agencja influencer marketingu może zwiększyć przychody bez nowych twórców?
Przez udział we własnych produktach twórców, których już obsługuje. Prowizja od kampanii jest ograniczona kalendarzem twórcy i budżetami marek. Książka, kurs albo płatny odcinek sprzedają się także po premierze, a agencja zarabia z każdej sprzedaży albo z zysku, zależnie od umowy.
Ile procent bierze agencja od produktu twórcy?
Nie ma jednej stawki rynkowej. Wysokość udziału zależy od tego, co agencja robi w projekcie: czy tylko łączy strony, czy prowadzi produkt od pomysłu do raportów. Najczęstsze modele to udział w przychodzie, udział w zysku po kosztach i stałe wynagrodzenie za prowadzenie projektu, często łączone w hybrydę.
Czy udział w zysku jest lepszy niż udział w przychodzie?
Udział w zysku łączy interesy agencji i twórcy, bo obie strony zarabiają dopiero wtedy, gdy produkt na siebie zarobi. Wymaga jednak jasnej listy kosztów i dostępu do raportów sprzedaży. Udział w przychodzie jest prostszy do policzenia, ale agencja dostaje pieniądze także wtedy, gdy twórca jest na minusie.
Czy agencja musi prowadzić magazyn i wysyłkę produktów twórców?
Nie. Pakowanie, wysyłkę, zwroty, obsługę kupujących, sklep i faktury można oddać partnerowi. Samodzielna obsługa powyżej 500 zamówień miesięcznie wymaga zespołu 2-3 osób i kosztuje 15-25 tys. zł miesięcznie. Agencja zarabia na doborze produktu, harmonogramie i koordynacji, a nie na pakowaniu paczek.
Czy twórcy z własnymi produktami zarabiają więcej?
Według raportu „Ekonomia Twórców 2026” próg 10 tys. zł miesięcznie przekracza 45% twórców opartych na własnych produktach, 46% łączących produkty ze współpracami i 21% opartych tylko na współpracach z markami. To dane z ankiety wśród 803 twórców, więc pokazują zależność, a nie gwarancję wyniku.
Krzysztof Bartnik

Krzysztof Bartnik

Prezes zarządu Imker Sp. z o.o. Od 2015 roku Imker wydaje i sprzedaje produkty twórców: książki, kursy, ebooki, audiobooki, społeczności i merch. 546+ twórców i marek, 1 mln paczek wysłanych w 2025 roku i 331 tys. zamówień na produkty cyfrowe. Imker co roku publikuje raport „Ekonomia Twórców” o tym, jak zarabiają polscy twórcy internetowi.