Skąd wiesz, który format pasuje Twojemu twórcy?

Gdy w agencji pada pytanie o produkt twórcy, pierwsze odpowiedzi to zwykle książka albo koszulka. Lista jest dużo dłuższa, a podpowiedź, który format wybrać, najczęściej daje sama społeczność. Widać ją w pytaniach pod publikacjami, w wiadomościach do twórcy i w tym, co odbiorcy robią z jego treściami.

W mojej ocenie liczba obserwujących mówi tu mniej niż charakter tych pytań. Społeczność, która chce wiedzy, pyta inaczej niż ta, która chce coś wdrożyć. Jeszcze inaczej zachowuje się ta, która chce pokazać, że do niej należy. Poniżej zebrałem dziesięć formatów, przy każdym sygnał do wyłapania u twórców, których prowadzisz, i to, co trzeba przygotować.

FormatSygnał w społecznościCo przygotować albo ryzyko
KsiążkaPytają, czy twórca ma to gdzieś spisane w jednym miejscu, zapisują jego posty i wracają do starszych materiałówRedakcja, korekta, skład i druk, a potem nakład, który trzeba przechować
EbookTo samo pytanie wraca pod różnymi publikacjami, często od nowych osóbTekst na jeden problem, bez przygotowania do druku, więc powstaje szybciej
AudiobookSłuchają zamiast czytać, włączają twórcę w samochodzie, na spacerze, na treninguNagranie i montaż, najlepiej głosem twórcy, sprzedaż jako streaming albo pliki
Kurs onlineProszą o pokazanie czegoś krok po kroku i wysyłają efekty swoich próbNagrania, ćwiczenia i materiały do pobrania, czyli więcej pracy niż przy ebooku
Planer, notes, zeszyt ćwiczeńPokazują własne tabelki i notatki, proszą o wzór, którego używa twórcaProjekt i druk, a wersja z wydrukowanym rokiem traci wartość po jego końcu
Merch i gadżetyPowtarzają powiedzonka twórcy, robią memy z jego treści, pytają o kubek z hasłemProjekt jest prosty, ale hasło może się zestarzeć razem z żartem
UbraniaPytają, skąd twórca ma bluzę albo buty, kopiują jego stylizacjeRozmiary i kolory dzielą zapas, dochodzą wymiany
Gra planszowa lub karcianaOglądają twórcę z rodziną albo znajomymi, biorą udział w jego wyzwaniachPrototyp i próbki, potem nakład do przechowania i wysyłki
Płatna społeczność lub subskrypcjaPiszą prywatnie z pytaniami, na które nie da się odpowiedzieć w komentarzuStała obecność twórcy, miesiąc w miesiąc
Warsztat, spotkanie, wydarzeniePytają, kiedy twórca odwiedzi ich miasto, umawiają się między sobąMiejsce, termin i twórca na żywo w jednej sali z ludźmi

Tabela to ściąga do rozmowy z twórcą, kolejność wierszy nic nie znaczy. Jak z tej listy wybrać pierwszy produkt, ile on kosztuje i jak nie wydać za dużo przed pierwszą sprzedażą, opisuję osobno w tekście o wyborze pierwszego produktu.

Co sprzedać społeczności, która pyta o wiedzę?

Tu mieszczą się cztery formaty, które często powstają z jednego materiału. Książka porządkuje to, co twórca mówi od lat, czyli jego metodę, historię albo zbiór porad. Z całej listy ma najdłuższe życie, bo sprzedaje się latami, trafia na prezent, a twórca podpisuje ją na spotkaniach.

Coraz więcej twórców wydaje książkę bez wydawnictwa, w modelu self-publishingu. Całą ścieżkę krok po kroku opisuje Akademia Self-Publishingu. Sygnałem jest społeczność, która wraca do starych materiałów twórcy, bo ceni go za wiedzę albo za opowieść, i dopytuje o rzeczy sprzed roku.

Ebook jest krótszy i węższy. Odpowiada na jeden konkretny problem, na przykład jako poradnik, zestaw szablonów albo jadłospis na tydzień. Powstaje szybciej, bo nie wymaga przygotowania do druku. Jak go napisać, wydać i sprzedawać, pokazuje Akademia Tworzenia Ebooków.

Ebook ma według mnie najprostszy sygnał ze wszystkich formatów. To samo pytanie wraca pod różnymi publikacjami, często od nowych osób, a twórca tłumaczył tę jedną rzecz już wiele razy. Społeczność nie potrzebuje wtedy całej jego wiedzy, wystarczy jej odpowiedź zebrana w jednym pliku. Ile razy w tym miesiącu ktoś zapytał Twojego twórcę o to samo?

Audiobook to ta sama treść co książka, podana do słuchania. Najlepiej działa, gdy głos twórcy jest częścią jego marki i twórca nagrywa go sam. Sprzedasz go jako streaming albo jako pliki do pobrania. Dobrze rokuje u twórców, którzy prowadzą podcast albo długie transmisje i słyszą od odbiorców, że włączają ich w samochodzie, na spacerze albo na treningu.

Kurs online prowadzi odbiorcę przez proces, który twórca zna z praktyki, z nagraniami, ćwiczeniami i materiałami do pobrania. Wymaga więcej pracy niż ebook. W zamian pozwala pokazać wykonanie zamiast je opisywać. Jeśli ludzie wysyłają twórcy zdjęcia swoich prób i pytają, co zrobili źle, to tak naprawdę proszą o kurs, tylko jeszcze nie używają tego słowa.

Co sprzedać ludziom, którzy chcą czegoś używać na co dzień?

Planer, notes albo zeszyt ćwiczeń kupuje się do codziennego używania. Planer budżetowy, dziennik treningowy, zeszyt do nauki języka, notes do pracy nad nawykiem... odbiorca sięga po nie regularnie, więc taki produkt przypomina o twórcy częściej niż jakakolwiek publikacja. Lubię ten format właśnie za to, że pracuje długo po zakupie.

Sygnał jest taki, że społeczność coś wdraża i śledzi postęp. Ludzie pokazują własne tabelki i notatki, pytają o szablon albo proszą twórcę o wzór, którego sam używa. Jeśli twórca ma taki wzór w telefonie od lat, masz od czego zacząć projekt.

Gra planszowa albo karciana przenosi format twórcy do domu odbiorcy. Może to być quiz z jego treści, gra imprezowa oparta na jego żartach albo karty z wyzwaniami, które twórca robi w swoich materiałach. Pasuje tam, gdzie treści są wspólną zabawą (wyzwania, quizy, rozgrywki, formaty z udziałem widzów), a odbiorcy piszą, że oglądają twórcę z rodziną albo ze znajomymi.

Kiedy merch, a kiedy własna kolekcja ubrań?

Kubki, przypinki, naklejki, torby, kalendarze. Wartość merchu nie leży w samym przedmiocie, tylko w tym, co na nim jest, czyli w haśle, postaci albo żarcie zrozumiałym tylko dla społeczności. Dlatego sygnałem jest własny język. Odbiorcy powtarzają powiedzonka twórcy, sami robią memy i grafiki z jego treści, pytają, czy będzie koszulka albo kubek z konkretnym hasłem. Kupują wtedy znak przynależności.

Ubrania różnią się od merchu tym, że chodzi w nich o styl. Kolekcja ma sens, gdy wygląd twórcy jest częścią tego, za co ludzie go obserwują, bo wtedy przedłuża jego estetykę zamiast tylko nosić jego nazwisko. Sygnał łatwo przeoczyć, bo rzadko pada jako prośba o produkt. Pod zdjęciami i filmami ludzie pytają, skąd twórca ma bluzę, buty albo torbę, kopiują jego stylizacje i oznaczają go w swoich.

Merch wydaje się prostszy z tej pary, ale ma swoją pułapkę. Hasło żyje tyle, ile żart w społeczności, a nakład kubków z hasłem, które przestało być aktualne, nie wróci w żadnej innej formie.

Za co ludzie zapłacą, żeby być bliżej twórcy?

Płatna społeczność albo subskrypcja to opłata co miesiąc za dostęp do zamkniętej grupy, dodatkowych materiałów, spotkań na żywo z twórcą albo rozmów z innymi członkami. Ten format nie zależy od jednej premiery. Wymaga za to od twórcy stałej obecności i właśnie o nią zapytałbym go najpierw, zanim zaczniecie cokolwiek planować.

Sygnałem jest moment, w którym publiczny profil przestaje wystarczać. Odbiorcy piszą do twórcy prywatnie z pytaniami, na które nie da się odpowiedzieć w komentarzu, prowadzą długie dyskusje między sobą i proszą o konsultacje.

Na podobnej zasadzie działa warsztat dla kilkunastu osób, spotkanie autorskie, trasa po kilku miastach albo jednodniowe wydarzenie dla całej społeczności. Uczestnik płaci za to, że będzie w jednym miejscu z twórcą i z innymi ludźmi, którzy go obserwują. Kiedy odbiorcy pytają, czy twórca odwiedzi ich miasto, przychodzą na spotkania, na których pojawia się przy innych okazjach, i umawiają się między sobą, ten format ma komu wyjść.

Co jeszcze poza listą i jak formaty się łączą?

Dziesięć formatów nie wyczerpuje tematu. Twórca, który poleca produkty z jednej kategorii, na przykład kosmetyki, kawę albo sprzęt, może firmować produkt wytwarzany przez producenta z tej branży. Twórca podcastowy może sprzedawać dostęp do płatnych odcinków, a więcej pomysłów dla tej grupy znajdziesz w Akademii Podcastera. Te modele rządzą się innymi zasadami niż własny produkt twórcy, więc zostawiam je na osobny tekst.

Niektóre formaty z listy da się połączyć tak, że jeden wzmacnia drugi. Widzę cztery takie połączenia:

  • książka, ebook i audiobook z jednego tekstu, dla tych, którzy czytają na papierze, na czytniku albo wolą słuchać,
  • kurs i płatna społeczność, bo kurs uczy metody, a społeczność pomaga w niej wytrwać po ostatniej lekcji,
  • planer i ebook albo kurs, czyli metoda razem z narzędziem, w którym odbiorca ją stosuje,
  • wydarzenie i merch, bo na spotkaniu ludzie chętnie kupują pamiątkę, a ona przypomina o wydarzeniu długo po nim.

Nie znaczy to, że twórca powinien zaczynać od kilku produktów naraz. Takie połączenia pokazują raczej, dokąd może prowadzić pierwszy z nich.

Co dzieje się z produktem po sprzedaży?

Połowa formatów z tej listy to przedmioty. Książkę, planer, merch, ubrania i grę, czyli pięć z dziesięciu, trzeba gdzieś przechować, spakować i wysłać, a przy ubraniach dochodzą rozmiary i wymiany. Gdy twórca ma więcej niż jeden produkt, klienci chcą kupować je razem, więc książka, planer i kubek powinny trafić do jednej paczki. Dobra, w tym miejscu proponuję Ci policzyć, ile to naprawdę pracy.

U nas w Imker jeden sklep obsługuje produkty fizyczne, cyfrowe i zestawy, a zamówienia z przedmiotami przechowujemy, pakujemy i wysyłamy jako fulfillment. Niezależnie od tego, z kim pracujesz, odpowiedź na pytanie, kto spakuje paczkę, miej gotową przed pierwszą rozmową o nakładzie.

Na jutro proponuję Ci prosty ruch. Wyślij twórcy kolumnę sygnałów z tabeli i poproś, żeby zaznaczył te, które rozpoznaje w komentarzach i wiadomościach od swoich odbiorców. On czyta je codziennie, Ty widzisz je wybiórczo. Dwa albo trzy zaznaczone punkty to gotowy temat na Waszą następną rozmowę o produkcie.

Najczęstsze pytania

Jakie produkty może sprzedawać influencer?
Influencer może sprzedawać książkę, ebook, audiobook, kurs online, planer lub zeszyt ćwiczeń, merch, ubrania, grę planszową lub karcianą, płatną społeczność albo subskrypcję oraz warsztaty i wydarzenia. Część twórców firmuje też produkt wytwarzany przez producenta z kategorii, którą poleca, albo sprzedaje płatne odcinki podcastu. Wybór formatu najlepiej oprzeć na tym, o co pyta społeczność twórcy.
Jak sprawdzić, jaki produkt pasuje do społeczności influencera?
Najwięcej mówią pytania w komentarzach i wiadomościach oraz to, co odbiorcy robią z treściami twórcy. Ludzie, którzy pytają, czy coś jest spisane w jednym miejscu, czekają na książkę albo ebook. Ci, którzy pokazują własne notatki i proszą o szablon, kupią planer, a społeczność z własnym językiem i memami kupi merch.
Czy influencer potrzebuje dużej liczby obserwujących, żeby sprzedawać własny produkt?
Liczba obserwujących mówi o dopasowaniu produktu mniej niż pytania i zachowania społeczności. Twórca z mniejszą, ale aktywną publicznością, która wraca do jego materiałów i prosi o pomoc, często ma lepszy punkt wyjścia niż twórca z dużym zasięgiem i samymi polubieniami. Format produktu dobiera się do sygnałów, a skalę nakładu do realnych możliwości sprzedażowych.
Czym się różni merch od kolekcji ubrań influencera?
W merchu liczy się to, co jest na przedmiocie, czyli hasło, postać albo żart zrozumiały dla społeczności. Ubrania mają sens, gdy styl twórcy jest częścią tego, za co ludzie go obserwują, i przedłużają jego estetykę. Ubrania są trudniejsze logistycznie, bo rozmiary i kolory dzielą zapas, a klienci je wymieniają.
Czy twórca powinien zacząć od kilku produktów naraz?
Lepiej zacząć od jednego produktu i dopiero po nim dokładać kolejne. Niektóre formaty dobrze się łączą, na przykład książka z ebookiem i audiobookiem albo kurs z płatną społecznością, ale te połączenia pokazują raczej kierunek rozwoju niż plan na start. Przy produktach fizycznych każdy dodatkowy produkt to osobny zapas do przechowania i wysyłki.
Krzysztof Bartnik

Krzysztof Bartnik

Prezes zarządu Imker Sp. z o.o. Od 2015 roku Imker wydaje i sprzedaje produkty twórców: książki, kursy, ebooki, audiobooki, społeczności i merch. 546+ twórców i marek, 1 mln paczek wysłanych w 2025 roku i 331 tys. zamówień na produkty cyfrowe. Imker co roku publikuje raport „Ekonomia Twórców” o tym, jak zarabiają polscy twórcy internetowi.