Komunikaty prasowe

Zmiana modelu przed zmianą prawa? Autorzy książek walczą o 10 proc. ceny okładkowej, gdy część już zarabia 70 proc.

Zmiana modelu przed zmianą prawa? Autorzy książek walczą o 10 proc. ceny okładkowej, gdy c

Średnio 2,87 zł trafia do autora książki za sprzedany egzemplarz – wynika z raportu Polskiej Sieci Ekonomii z 2025 roku. Unia Literacka walczy o ustawę gwarantującą pisarzom minimum 10 proc. od ceny okładkowej. Część autorów nie czeka, decydując się na self-publishing, który kusi 70 proc. przychodu z egzemplarza.

Raport Katarzyny Boni dla Unii Literackiej z 2022 roku pokazuje, że co trzeci uznany polski autor nie osiąga nawet postulowanego progu 10 proc. od ceny okładkowej. Tylko 16 proc. umów wydawniczych opiera się na cenie okładkowej, pozostałe na cenie faktycznej, która jest dla autora nieweryfikowalna.

Standardowe honorarium autora w polskim wydawnictwie wynosi 8-12 proc. Książka wyceniona na 60 zł sprzedawana jest po rabatach za 35-40 zł, a honorarium jest liczone od niższej kwoty. Jednocześnie autor nie ma bieżącego wglądu w dane sprzedażowe, rozliczenie dostaje raz na pół roku lub raz w roku, a prawa do tytułu mogą być zablokowane na lata.

Polski rynek książki od lat działa na zasadach, które autorzy akceptują z konieczności, a środowisko czeka na regulację od blisko 30 lat. Dobrze, że Unia Literacka ten temat nagłaśnia, choć realizacja jej postulatów może zająć kolejną dekadę. Dlatego część autorów wchodzi w rolę przedsiębiorcy i wybiera drogę self-publishingu, wymagającą, ale też bardziej opłacalną – zauważa Krzysztof Bartnik, prezes i założyciel Imker, autor książki „Rok Twórcy – 102 porady, które zmienią Twój biznes online”.

Zrób to sam, czyli ile można zarobić na książce

Jak to wygląda w praktyce, pokazał w maju 2026 roku Michał Szafrański, autor „Finansowego Ninja” – jednej z najlepiej sprzedających się polskich książek o finansach osobistych, wydanej samodzielnie, bez wydawnictwa. Podczas konferencji Influencers Live Wrocław podsumował dane sprzedażowe swojej książki za niemal 10 lat sprzedaży: 130 tys. sprzedanych egzemplarzy, przychód brutto 11 mln zł, dochód przed opodatkowaniem 7,5 mln zł – co daje marżę na poziomie 73 proc.

Szafrański zestawił to z hipotetycznym zarobkiem u tradycyjnego wydawcy przy tych samych 130 tys. egzemplarzy. Przy standardowej stawce 10 proc. ceny netto i maksymalnej cenie okładkowej, jaką zaproponował wydawca (49,90 zł brutto), honorarium wyniosłoby 4,75 zł od egzemplarza przed opodatkowaniem – łącznie 609 tys. zł. To niemal 13 razy mniej, niż zarobił, wydając książkę samodzielnie. Aby u wydawcy zarobić tyle, ile Szafrański zarobił w self-publishingu, sprzedaż musiałaby wynieść aż 1,6 mln egzemplarzy.

Marża 73 proc. to skutek tego, że między mną a czytelnikiem nie ma nikogo – powiedział Szafrański podczas panelu na Influencers Live.

Potwierdzają to szacunki Imker, firmy wspierającej autorów książek w modelu self-publishing. Autor sprzedający bez wydawcy i bez tradycyjnej dystrybucji zachowuje do 70 proc. przychodu z każdego egzemplarza. Gdy do łańcucha wchodzi zewnętrzny dystrybutor, ale z pominięciem wydawcy, udział ten wynosi ok. 40 proc.

Wydawniczy rachunek zysków i strat

Wydawca wnosi do procesu wydawniczego redakcję, projekt graficzny, dystrybucję do tysięcy punktów sprzedaży i kontakty medialne. To wartość, której autor bez własnego zaplecza nie odtworzy samodzielnie. Ale proces ten ma poważną słabość – w modelu, w którym dystrybutor decyduje o cenie, autor nie ma kontroli nad podstawą własnego wynagrodzenia.

Sprzedaż bezpośrednia tę relację zmienia, choć wyższy udział w przychodach ma też swoją cenę. Autor przejmuje odpowiedzialność za redakcję, projekt, nadzór wydawniczy, marketing, sprzedaż, obsługę zamówień i logistykę. Każda z tych rzeczy kosztuje czas albo pieniądze, najczęściej jedno i drugie. Self-publishing bez dobrego przygotowania i realnego zaplecza bywa droższy niż umowa z wydawcą.

Ustawa o 10 proc. od ceny okładkowej ma szansę zmienić strukturę całego rynku wydawniczego i kibicuję temu, żeby weszła w życie. Ale jedno drugiego nie wyklucza: autorzy mają dziś alternatywę w postaci własnego kanału sprzedaży, publiczności i danych o odbiorcach. To właśnie osoby z aktywną społecznością – newsletterem, kanałem YouTube, blogiem – mają w self-publishingu fundamentalnie lepszy start niż ci, którzy dopiero szukają czytelników. Przykład Michała Szafrańskiego jest spektakularny, ale mechanizm, który stoi za jego sukcesem, da się zastosować do innych autorów, jedynie na mniejszą skalę. Wynika on z tego, że pomiędzy autorem a czytelnikiem nie ma żadnego pośrednika, a to przekłada się na marżę.

Imker od lat wspiera autorów, którzy wybrali ten model. Obsługujemy fulfillment, logistykę i sprzedaż bezpośrednią dla ponad 300 autorów – od tych, którzy wcześniej wydawali tradycyjnie i zmienili ścieżkę, po tych, którzy piszą w niszach zbyt wąskich dla dużych wydawnictw. Nikogo nie przekonujemy, że self-publishing jest domyślnie lepszy. Zachęcamy, żeby przed każdą decyzją wydawniczą przeprowadzić rzetelną analizę na liczbach, a nie polegać na złudnej nadziei, że tym razem umowa z wydawcą będzie lepsza. Realia pokazują, że to drugie to mrzonka i na książce nadal zarabiają przede wszystkim pośrednicy i wydawca, a nie autor – dodaje Krzysztof Bartnik.

Imker

Imker od 2015 roku wspiera twórców i autorów we wprowadzaniu własnych produktów na rynek – oferując fulfillment, logistykę, wsparcie sprzedażowe i doradztwo. W 2025 roku obsłużył ponad 1 mln przesyłek.

Skontaktuj się z nami

Przekonaj się, jak może wyglądać
nasza współpraca!

Bez zobowiązań, bez długoterminowej umowy. Konkretna rozmowa o Twoim produkcie i o tym, jak możemy pomóc w sprzedaży i logistyce.

Adrian Typiak
Adrian Typiak
Doradca Klienta
+48 888 269 890 adrian.typiak@imker.pl
Ewa Zwolińska
Ewa Zwolińska
Doradca Klienta
+48 608 544 831 ewa.zwolinska@imker.pl

Umów spotkanie

20-30 minut rozmowy z doradcą. Doradzamy i mówimy wprost.

Umów spotkanie →

Napisz do nas

Zostaw dane, a odezwiemy się najpóźniej w ciągu 24h w dni robocze.

kontakt@imker.pl →

Bez zobowiązań - jeśli po rozmowie uznasz, że to nie dla Ciebie, nic Cię nie kosztuje.