Cztery modele sprzedaży ebooków
Pytanie „jaka platforma” jest źle postawione. Najpierw wybierasz model rozliczenia, dopiero potem konkretne narzędzie. W Polsce autor ebooka ma do wyboru cztery.
1. Marketplace ebookowy
Duże księgarnie internetowe i serwisy z ebookami przyjmują plik, wystawiają go w swoim katalogu i sprzedają pod własną marką. Ty dostajesz rozliczenie raz w miesiącu, zwykle po potrąceniu 30-50% ceny. Kupujący jest klientem księgarni, nie Twoim: nie znasz jego adresu e-mail, nie wyślesz mu informacji o kolejnej książce.
2. Narzędzie prowizyjne „bez abonamentu”
Płacisz tylko wtedy, gdy sprzedajesz: zwykle 5-10% od transakcji, czasem z wliczoną bramką płatniczą. Start w kilka minut, zero kosztu stałego. Pułapka pojawia się przy skali: przy 300 ebookach miesięcznie po 49 zł oddajesz 700-1500 zł, czyli kilka razy więcej niż kosztowałby abonament.
3. Własny koszyk na własnej domenie
Koszyk osadzony na Twojej stronie (pod Twoim adresem), z polskimi płatnościami, automatyczną fakturą i dostarczeniem pliku po opłaceniu. Płacisz abonament: od ok. 29 zł miesięcznie w planie z prowizją 4% do ok. 200 zł miesięcznie bez prowizji. Klient kupuje u Ciebie, jego dane zostają u Ciebie.
4. Platforma kursowa
Jeśli ebook jest częścią większego produktu (kurs, program, społeczność), sprzedajesz go przez platformę, na której i tak trzymasz resztę materiałów. Abonament 50-500 zł miesięcznie, czasem plus prowizja. Dla samego ebooka to przerost.
Porównanie w tabeli
| Cecha | Marketplace ebookowy | Narzędzie prowizyjne | Własny koszyk | Platforma kursowa |
|---|---|---|---|---|
| Koszt stały | 0 zł | 0 zł | ok. 29-200 zł/mies. | 50-500 zł/mies. |
| Prowizja od sprzedaży | 30-50% | 5-10% | 0-4% | 0-10% |
| Bramka płatnicza | wliczona | wliczona lub ok. 2% | ok. 1,5-2,5% | ok. 1,5-2,5% |
| Dane klienta (e-mail) | zostają u platformy | Twoje | Twoje | Twoje |
| Sprzedaż pod Twoją domeną | nie | czasem | tak | subdomena |
| Faktura automatycznie | wystawia platforma | zależy od narzędzia | tak, z KSeF | zależy od narzędzia |
| Nowi klienci z wyszukiwarki platformy | tak | nie | nie | nie |
| Upsell, kody rabatowe, porzucone koszyki | nie | ograniczone | tak | tak |
| Czas uruchomienia | 1-3 tyg. (weryfikacja) | kilka minut | 1-2 godziny | 2-5 dni |
Marketplace wygrywa w jednym punkcie: przyprowadza klientów, którzy Cię nie znają. Za to płacisz połową ceny i brakiem kontaktu z kupującym. Własny koszyk wygrywa wszędzie tam, gdzie ruch przyprowadzasz sam.
Ile zostaje z ebooka za 49 zł
Załóżmy ebook za 49 zł brutto i 100 sprzedanych sztuk miesięcznie (4 900 zł obrotu). Tyle oddajesz w każdym modelu:
- Marketplace, prowizja 40%: 19,60 zł z każdego ebooka, czyli 1 960 zł miesięcznie. Zostaje 2 940 zł i zero adresów e-mail.
- Narzędzie prowizyjne, 7% + bramka 2%: 4,41 zł z ebooka, czyli 441 zł miesięcznie. Zostaje 4 459 zł.
- Własny koszyk, plan z prowizją 4% + bramka 2%: ok. 29 zł abonamentu + 294 zł, czyli 323 zł miesięcznie. Zostaje 4 577 zł.
- Własny koszyk, plan bez prowizji 199 zł + bramka 2%: 297 zł miesięcznie. Zostaje 4 603 zł.
Różnica między marketplace'em a własnym koszykiem to przy 100 ebookach ponad 1 600 zł miesięcznie, prawie 20 tys. zł rocznie. Do tego dochodzi 1 200 adresów e-mail rocznie, do których wyślesz informację o następnej książce.
Skąd próg między planem z prowizją a bez prowizji? Przy ebooku za 49 zł 4% to 1,96 zł. Abonament bez prowizji jest droższy o ok. 170 zł miesięcznie, więc plan bez prowizji opłaca się od ok. 87 sprzedanych ebooków miesięcznie. Poniżej tej liczby tańszy jest plan z prowizją.
Co wybrać w Twojej sytuacji
Własny koszyk, gdy:
- Masz newsletter, profil w social mediach albo podcast, z którego przyjdzie ruch
- Planujesz więcej niż jeden produkt (drugi ebook, kurs, książka drukowana)
- Chcesz wystawiać faktury automatycznie i nie składać ich ręcznie
- Sprzedajesz powyżej 20-30 ebooków miesięcznie
Narzędzie prowizyjne, gdy:
- Testujesz pierwszy ebook i nie wiesz, czy się sprzeda
- Sprzedajesz kilkanaście sztuk miesięcznie, abonament by się nie zwrócił
- Nie potrzebujesz kodów rabatowych, upselli ani ratowania porzuconych koszyków
Marketplace, gdy:
- Nie masz jeszcze żadnej publiczności i chcesz, żeby ktoś Cię odkrył
- Masz już własny koszyk i dokładasz marketplace jako drugi kanał
- Temat ebooka jest szeroki („dieta”, „finanse”, „Excel”) i ludzie szukają go kategorią
Platforma kursowa to przerost, gdy:
- Sprzedajesz sam ebook, bez lekcji wideo i społeczności
- Nie chcesz płacić 50-500 zł miesięcznie za odtwarzacz, którego nie użyjesz
Czego wymagać od narzędzia do sprzedaży ebooków
Niezależnie od modelu sprawdź siedem rzeczy, zanim wgrasz plik:
- BLIK i szybkie przelewy. W Polsce to większość płatności za produkty cyfrowe. Sama karta to za mało.
- Faktura automatycznie, z integracją z Twoim programem księgowym i gotowością na KSeF.
- Dostarczenie pliku od razu po opłaceniu, bez ręcznego wysyłania maili.
- Znak wodny i limit pobrań. Ebook z adresem e-mail kupującego na każdej stronie rzadziej trafia na fora z pirackimi plikami.
- PDF i EPUB w jednym zamówieniu. Część czytelników czyta na czytniku, część na telefonie.
- Eksport klientów do narzędzia newsletterowego albo integracja bezpośrednia.
- Kody rabatowe z limitem czasu i ilości. Bez nich nie zrobisz przedsprzedaży ani promocji premierowej.
Trzy błędy przy wyborze platformy
Patrzenie tylko na cenę startu. „0 zł abonamentu” brzmi dobrze przy pierwszych 10 sprzedażach. Przy 300 sprzedażach miesięcznie ten sam model kosztuje więcej niż roczny abonament z prowizją 0%. Licz koszt przy docelowej sprzedaży, nie przy obecnej.
Start od marketplace'u, bo „oni mają ruch”. Mają ruch do ebooków szukanych kategorią. Twoi czytelnicy szukają Ciebie po nazwisku. Trafią tam, gdzie ich skierujesz. Więcej o tym w pytaniu Własny sklep czy marketplace?
Wybór narzędzia bez faktur. Kilkadziesiąt faktur miesięcznie wystawianych ręcznie to 2-4 godziny pracy, które miały pójść na pisanie następnego ebooka.
