Jak zwiększać otwieralność newslettera, takiego jak ten?

Imker newsletter

Dzień dobry! 👋

Jeżeli działasz w social media, to z pewnością wiesz, że Twoje treści nie docierają do wszystkich fanów czy obserwujących.

Platformy społecznościowe systematycznie przycinają Twoje zasięgi po to, żebyś zaczął kupować reklamy.

W przypadku e-mail marketingu nie ma na szczęście takiego pośrednika, któremu trzeba dodatkowo zapłacić za zasięg.

Od samego początku działania z własnym newsletterem warto jednak monitorować to, jak często wiadomości są otwierane i klikane.

Jeżeli sprawisz, że więcej osób przeczyta wiadomość, to zwyczajnie masz większy zasięg swoich treści przy tym samym zdarzeniu (wysyłka pojedynczego e-maila).

Jak to robić w przypadku newslettera?

Oto kilka porad dotyczących zwiększania open rate, które stosuję u siebie:

1. Temat, preheader i nadawca wiadomości

Sprawdzałem u siebie dłuższe i krótsze tematy. Sprawdzałem pytania, sprawdzałem kompilacje tytułów kilku poradników, sprawdzałem używanie emoji. Sprawdzałem różne preheadery.

Nie widzę znaczących różnic w open rate wiadomości w zależności od tych parametrów. Zresztą popatrz na screen poniżej i oceń.

Jedyny wyjątek – gdy w temacie pojawia się znane imię i nazwisko. Wtedy zrobiło to znacznie lepszy wynik.

Ważniejszy wydaje mi się być tutaj nadawca wiadomości (po prostu kiedy wiem, kto do mnie pisze i dlaczego) oraz…

2. Regularność wysyłek

Jeżeli obiecujesz wysyłać newsletter, a nie robisz tego od momentu pozyskania pierwszego adresu e-mail, to w mojej ocenie od razu sprawiasz, że open rate będzie niższy.

Dlatego moje wiadomości trafiają do Twojej skrzynki w każdy wtorek, regularnie już od 86. tygodni.

3. Ponowna wysyłka e-maila do wszystkich, którzy nie otworzyli za pierwszym razem (!)

Piszę o tym co tydzień i ciągle uważam, że jeżeli nie chcesz poświęcić tych 2-3 minut na zrealizowanie ponownej wysyłki wiadomości do tych osób, które nie otworzyły jej za pierwszym razem, to bardzo dużo tracisz.

Moja poprzednia wiadomość, tj. Od zera do bohatera skrzynki email i konkretnie o tym, jak zacząć budowanie społeczności miała pierwotnie open rate na poziomie 50,5%.

Gdy ponownie wysłałem ją w niedzielę (z lekko zmienionym tematem), doszło do tego niemal 10% i finalnie open rate kampanii jest na poziomie 60,3%. Taki wynik za dosłownie 3 minuty roboty!

Tutaj dowiesz się, jak to robić »

4. Regularne czyszczenie listy odbiorców

Jeżeli ktoś nie otwiera Twojej kampanii przez 2-4 tygodnie, to raczej nie spodziewaj się, że będzie to robił w przyszłości. Przygotuj sekwencję „ratowania” takiej osoby (hej, nie otwierasz ode mnie e-maili a piszę o tym i o tym) i jeżeli dalej wybrany użytkownik nie zareaguje, to nie miej skrupułów i usuwaj go z listy.

Na nic się zda chwalenie wielkością listy odbiorców, jeżeli w ogóle nie czytają tego, co piszesz.

5. Zmiana platformy do wysyłek e-maili

Na początku tego roku zmieniłem platformę do wysyłki newsletterów z ActiveCampaing na ConvertKit. Myślę, że ten ruch spokojnie poprawił wyniki open rate o 5-10%.

Decyzja wymagała 1-2 dni pracy na zmianę całego flow, jednak długoterminowo była bardzo dobra. Polecam teraz ConvertKit bez wahania i widzę, że kilka osób zdecydowało się już na ten ruch.

6. Sprawdzaj każdą wiadomość przed wysłaniem!

Do tego korzystam z narzędzia Mail Tester. Przed każdą wysyłką e-maila do Ciebie, najpierw w tym narzędziu sprawdzam, czy wynik jest OK. Czasem zapomniany alt w obrazku lub niedziałający link psują ten wynik, a serwery skrzynek pocztowych mocno pilnują głównych wytycznych. Dzięki Mail Tester od razu wiesz, co poprawić.

Tyle moich porad, a tutaj jest obiecany screenshot pokazujący moje konto w ConvertKit.

Chcę, żebyś miała (lub miał) 100% pewności, że to, co mówię ma potwierdzenie w rzeczywistości, a nie, że tylko wesoło teoretyzuję 🙂

A jeżeli chcesz bardziej zgłębić temat polepszania open rate swoich newsletterów, to zapraszam Cię do tych pięciu źródeł:

 

Zachęcam Cię do wprowadzania zmian w swoich newsletterze i ich nieustannego testowania. Poprawienie wyniku o kilka procent zdecydowanie może przełożyć się na Twój biznes!

A teraz zapraszam do lektury treści dotyczących tworzenia i sprzedaży własnych produktów w Internecie, które wybrałem dla Ciebie w tym tygodniu:


📖 Materiały, które warto przeczytać:

1️⃣ Jak zdobyć więcej słuchaczy dla swoich podcastów? »
Jeremy Enns i Justin Jackson w długim, ponad 1,5-godzinnym wideo, opisują, jak zabrać się za tworzenie i rozwijanie własnego podcastu. Warto przesłuchać i wynotować sobie pomysły do sprawdzenia.

2️⃣ W jaki sposób gościnne blogowanie pomoże Ci w budowaniu własnej publiczności? »
Jeżeli nie masz jeszcze swojego audytorium w Internecie, to pomysłem na jego zdobycie może być publikacja stworzonych treści w mediach innych osób czy firm. Tutaj dobry wpis na temat tego, jak się za to zabrać z głową.

3️⃣ Dwadzieścia cztery rzeczy, które chciałbym wiedzieć przed rozpoczęciem kariery w content writing & marketingu »
Erica Schneider przygotowała świetny wątek na Twitterze, związany z pisaniem tekstów i ogólnie zarabianiem na pisaniu / marketingu. Świetne porady praktyczne dotyczące faktycznego powstawania artykułów.

4️⃣ Jak wyglądało zakładanie firmy medialnej They Got Acquired? »
Alexis Grant opisuje jak wyglądały przygotowania do uruchomienia jego serwisu They Got Acquired. Skąd wziął się pomysł, jak był weryfikowany, co wymagało pracy, na jakie parametry zwracał uwagę, itd. Bardzo dobry przewodnik dla każdego, kto chciałby uruchamiać serwis contentowy.

5️⃣ Sześć kroków do zaprojektowania okładki swojej książki »
Oczywiście, że książkę ocenia się po okładce (choć dużo się pisze i mówi o tym, że się nie powinno), dlatego warto wiedzieć, jak w praktyce zabrać się za jej wykonanie.

6️⃣ Prowadzenie grupy na Facebooku – jakich wpisów unikać i co publikować zamiast nich? »
Krótkie, ale treściwe wideo o tym, jak skutecznie prowadzić swoje grupy na Facebooku. Osobiście nie jestem ich fanem, jednak nie można odmówić tego, że w określonych przypadkach działają bardzo dobrze. Fajna pigułka wiedzy.

7️⃣ Case study: Maurizio Leo i jego biznes o pieczeniu chleba »
Temat samodzielnego pieczenia chleba w wykonaniu Maurizio Leo to przykład świetnego zagospodarowania niszy. W case study jest dużo informacji o zmianie platformy do wysyłek e-maili, dlatego po lekturze warto zapisać się na listę Leo i poobserwować to, co robi – dużo wiedzy!


📣 Na zakończenie ogłoszenie:

Za tydzień chcę ogłosić start swojego nowego projektu.

Dedykowanego w pierwszej kolejności dla Ciebie, bo czytasz newsletter od IMKER 😎

Mam nadzieję, że Ci się spodoba. 🤞


Tyle na dziś.

Spodziewaj się kolejnej wiadomości ode mnie na temat self-publishingu oraz tworzenia i sprzedaży własnych produktów w Internecie.

Pozdrawiam
Krzysztof Bartnik / imker.pl

facebook twitter youtube vimeo linkedin instagram whatsup