Skontaktuj się z nami! Blog

Zapisz się! » do naszego newslettera. Dzięki temu nic Cię nie ominie!

Self-publishing krok po kroku #4: wygląd i skład graficzny książki

  z dnia: 11 maja 2020

Po początkowych etapach, jakimi było napisanie, redakcja i korekta tekstu, pora w procesie wydawania książki w modelu self-publishing przejść do kolejnego kroku przygotowania produktu do wydania. Z tym wiąże się ogromny proces tworzenia identyfikacji wizualnej, projektowania okładki i wielu innych działań, które niekiedy okazują się trudniejsze niż sama redakcja tekstu.

Na co zwracać uwagę, przygotowując publikację i dlaczego warto zadbać o wszystkie szczegóły? Przedstawiam kilka przemyśleń i teorii na ten temat.


Zacznijmy od WHY

Teoria Simona Sinka, kojarzona głównie z marketingiem, reklamą i PR-em, głosi, że należy zaczynać od „WHY”. Z tego powodu ten wpis również zaczniemy od odpowiedzi na pytanie zawarte w powyższym wstępie.

Warto dbać o wszystkie szczegóły graficzne związane z wydawaniem książki.

Jest to uzasadnione faktem, iż wygląd okładki wielokrotnie stanowczo wpływa na decyzje zakupową potencjalnego konsumenta, zatem jeśli zobaczy on coś atrakcyjnego, przykuwającego wzrok, a do tego wartościowego, istnieje większa szansa, że faktycznie zdecyduje się na zakup tego produktu.

Okładka, grafika na pierwszej stronie, wybrana czcionka – te składniki mogą przyczynić się do popularności Waszej książki. Należy więc dołożyć wszelkich starań, by efekt wizualny był jak najlepszy.

Dzisiejsi konsumenci, mając do wyboru wiele pozycji na półkach w księgarniach, nie mają czasu na przeanalizowanie każdej propozycji. Wybierają więc te, które najbardziej im się podobają na pierwszy rzut oka. Zrób więc wszystko, by ci konsumenci wzięli do ręki właśnie Twoją książkę!

W dalszej części prezentuję pięć (subiektywnych) zasad, które mogą ułatwić Ci wydanie własnej książki, by była ona interesująca dla czytelnika.


Zasada numer 1 – spójność

Wszystkie elementy graficzne na etapie projektowania książki muszą być ze sobą spójne, a co więcej – muszą one pasować do treści zawartej w publikacji.

Wygląd okładki, forma spisu treści, układ graficzny poszczególnych elementów, marginesy, grafiki, font – to są składniki, które musisz wziąć pod uwagę, tworząc spójną i atrakcyjną dla oka potencjalnego konsumenta publikację.

Okładka musi zaintrygować. Może nawiązywać do czegoś szczególnego, budzić określone emocje, wabić czytelników, by w książkowej dżungli odnaleźli właśnie Was. Szata graficzna książki musi współgrać z treścią zawartą w książce.

Jak to zrealizować? Warto zastanowić się, jakie są główne przekazy zawarte w naszej publikacji, jakie symbole się z tym wiążą, do jakich motywów prezentowana treść się odwołuje.

Czy jest to urocza historia miłosna, gdzie prawdopodobnie wykorzystamy róż kojarzący się z miłością?

Czy jest to raczej mrożący krew w żyłach kryminał, do którego dodamy dużo czerni? Czystość, jak biel?

Czy przygody, jak melanż barw?

Kolory nie powinny się gryźć i przesłaniać tytułu czy Twojego nazwiska. Nie ma zaś ogromnego znaczenia czy autor książki jest wpisany z boku, na dole, czy na samej górze. Ważne, by było to spójne z całą koncepcją graficzną oraz czytelne.

Wybierz taki układ, który będzie najlepszy nie tylko Twoim zdaniem, ale i zdaniem Twoich bliskich, znajomych czy współpracowników. Im większy feedback, tym lepsze będzie efekt finalny.


Zasada 2 – pamiętaj, do kogo piszesz

Zwróć uwagę na to, kto będzie w Twojej grupie docelowej. Piszesz do starszych pań, które z racji wieku potrzebują czytelniejszego tekstu, pozbawionego tysiąca drobiazgowych elementów graficznych, których by nie zrozumiały?

A może piszesz do millenialsa, którego musisz odciągnąć od smartfona i w taki sposób podać treść, by książka ostatecznie zwyciężyła nad czasem poświęconym Instagramowi.

W projektowaniu szaty graficznej, musisz stale mieć przed oczami tzw. personę, czyli przykład osoby będącej doskonałym odzwierciedleniem Twojej grupy docelowej.


Zasada numer 3 – im mniej tym więcej

Niekiedy spotykamy się z obrazkami, po których widać na pierwszy rzut oka, że grafik płakał, jak projektował. Polecenie na zaprezentowanie kilku abstrakcyjnych elementów, np. rakieta, ogórek i kolczyk, zostało zrealizowane, lecz nie można tego pomysłu nazwać estetycznym, przemyślanym, ładnym

Wrzucenie wielu składników do jednego worka nie zawsze przynosi zamierzony skutek. Czasem mniej znaczy więcej również w kontekście szaty graficznej do publikowanej książki. Wielu grafików przekonuje się do tworzenia prostych układów, które są czytelne, dają do myślenia, a jednocześnie nie mówią za dużo.

Twoja okładka powinna skusić, ale nie dawać odpowiedzi wprost. Ma być catchy!


Zasada numer 4 – jasność

Nie spojleruj, ale też daj możliwość swobodnego konsumowania treści. Tytuł musi być bardzo czytelny. Spis treści jest częścią, do której często wracają czytelnicy. Dobrze, gdy mówi on coś więcej niż 1,2,3…

Pamiętaj o elementach edycyjnych, które stanowią o kunszcie, ale też ułatwiają czytanie – justowanie tekstu, przenoszenie pojedynczych literek do kolejnych wersów, odstępy między wersami ułatwiające czytanie, pozostawienie odpowiednich marginesów, by po otwarciu książki na jakiejkolwiek stronie można było swobodnie przeczytać cały wers.

Font, czyli typ czcionki, który wybieracie również jest bardzo ważny i może również stanowić nawiązanie do treści Twojej książki. Lepiej stosować standardowe, znane powszechnie fonty, niż wymyślne, które niekiedy utrudniają płynną lekturę.

Standardem pisania prac jest rozmiar czcionki 12, Times New Roman przy interliniach 1,5. Książki rządzą się jednak swoimi prawami.

Marginesy są nieco inne w zależności od rozmiaru strony. Dla publikacji na A4 lub B5 z reguły jest to 20 mm, w rozmiarze A5 margines górny, dolny i wewnętrzny to 20, a zewnętrzny 18, a w najmniejszych formatach A6 margines górny, dolny i zewnętrzny wynosi 15, zaś wewnętrzny 20. Czcionka jest nieco mniejsza – 11,5, a odstępy między wierszami to zazwyczaj 1,3.


Zasada numer 5 – zakotwiczenie

USP Unique Selling Proposition (Point) – czyli element, który ma Cię wyróżnić.

Co jest tym, co wizualnie zakotwiczy się w świadomości odbiorcy, gdy weźmie do ręki Twoją książkę? Jakiś wyraźny symbol? Nietypowy font użyty w tytule?

Spróbuj wydobyć to, co będzie swego rodzaju marką, wartością publikacji, a następnie ukaż to tak, by odbiorca zrozumiał, jaki jest Twój komunikat. Trudną umiejętnością jest nawiązanie dialogu z odbiorcą, który dopiero przeczyta książkę.

Ćwiczeniem, które może być pomocne przy tworzeniu USP jest mapa mentalna. Wystarczy kartka papieru, na której napiszesz wszystkie rzeczy, które są ważne, stanowią cechę charakterystyczną Twojego przekazu. Następnie drogą eliminacji dojdź do tego, co okaże się kluczowe. Spróbuj przedstawić to graficznie na okładce, a motywy wykorzystaj w pozostałych elementach szaty graficznej.


SERIA SELF-PUBLISHING KROK PO KROKU:

Zapraszam Cię do pozostałych materiałów z cyklu IMKER Self-publishing krok po kroku. Znajdziesz je poniżej:

Krzysztof Bartnik
Krzysztof Bartnik

Krzysztof Bartnik - znana postać polskiego e-commerce’u. W branży obecny od 2005 r. jako współtwórca i inicjator wielu przedsięwzięć internetowych, początkowo związany m.in. ze sklepem Vivid.pl, porównywarką Radar.pl i platformą otwarte24.pl. Stworzył kilkanaście sklepów internetowych, w tym najnowszy lektury.biz. Od 2008 r. edukuje na temat sprzedaży internetowej w ramach bloga eKomercyjnie.pl, od 2009 r. organizuje ogólnopolską akcję Dzień Darmowej Dostawy. W 2015 r. uruchomił IMKER - firmę wspierającą twórców i producentów we wprowadzaniu własnych produktów na rynek, przykładając rękę do rozniecenia w Polsce rewolucji self-publishingu. Sprzedaż produktów w internecie to nie tylko jego praca, ale i największa pasja. Mówią o nim, że posiada szósty, ecommercowy, zmysł - potrafi przewidzieć ewentualne błędy w systemach e-sklepów, w mig namierzyć i naprawić powody awarii w oprogramowaniu czy postawić w sytuacji kryzysowej alternatywny sklep. Jest specjalistą od gaszenia pożarów nie tylko w internecie, ale również jako naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej w Żurawnicy. W wolnym czasie angażuje się lokalnie, m.in. jako skarbnik i zawodnik w Klubie Sportowym ALWA Brody Małe, i czyta książki, nie tylko te wydane przez self-publisherów.

Zaczynajmy współpracę!

Przejrzyj ofertę i skontaktuj się z nami!